|
|
Witam na stronie internetowej o efektywnej zasadzie działania
do zdalnego wykrywania nadchodzących trzęsień ziemi (a także
tornad i tsunami), oraz o starożytnym urządzeniu zwanym
"houfeng didongy yi" które wdrożyło tą zasadę z sukcesem
już w 132 roku AD (czyli niemal 2000 lat temu). Odnotuj z
opisów zaprezentowanych na niniejszej stronie internetowej,
że owa starożytna zasada zdalnego wykrywania nadchodzących
trzęsień ziemi, po tym jak zostanie odpowiednio zmodernizowana,
będzie w stanie wykrywać na odległość zarówno trzęsienia
ziemi które mają miejsce w naszym pobliżu, jak i te które
trapią inne kontynenty, czy nawet odległe planety.
Ponadto, urządzenie realizujące tą zasadę może zostać
zminiaturyzowane i wbudowane w telefon komórkowy, lub w
sztucznego satelitę Ziemi. W takim przypadku urządzenie to
dostarczy zarówno nam osobiście, jak i całej naszej cywilizacji,
systemu wczesnego ostrzegania przed nadchodzącymi
trzęsieniami ziemi, falami tsunami, oraz tornadami.
Nasza planeta nieustannie
nękana jest morderczymi trzęsieniami Ziemi. W drugi dzień Święta
Bożego Narodzenia z dnia 26 grudnia 2003 roku tragiczne trzęsienie
ziemi w mieście Bam z Iranu odebrało życie ponad 30 000 ludziom.
Również w ten sam drugi dzień świąt, tyle że w dniu 26 grudnia 2004
roku, potężne trzęsienie ziemi i fale tsunami z Oceanu Indyjskiego
odebrały życie około 300 000 ludziom. Wszystkie owe mordercze
przypadki przypominają nam jak istotną dla ludzkości jest zdolność
do rozpracowania na Ziemi zasady działania, metody, oraz instrumentu,
które byłyby zdolne do zdalnego wykrycia nadchodzących trzęsień
ziemi wystarczająco wcześniej zanim zdołają one uderzyć.
W chwili obecnej ludzkość nie posiada takiego działającego
urządzenia. Niemniej, zaskakująco, już od 132 roku AD ludziom
znana jest sprawdzona w działaniu zasada działania i efektywna
metoda zdalnego wykrywania nadchodzących trzęsień ziemi
(znaczy jest ona znana już od niemal 2000 lat). Tyle, że
zasada ta obecnie jest celowo ignorowana przez dzisiejszą
oficjalną naukę ziemską. Nikt oficjalnie nie chce jej badać.
Nikt też oficjalnie nie chce budować bazującego na niej
instrumentu. Sarkastycznie, powodem tego celowego
ignorowania cudownego instrumentu jest fakt, że jego
zasada działania wykracza poza horyzonty filozoficzne
dzisiejszej nauki. Bazuje ona wszakże na przechwytywaniu
i dekodowaniu fal telepatycznych (czyli "chi"), których istnienia
nauka ziemska ciągle nie chce oficjalnie uznać. Ponadto owa
zasada działania jest bolesnym przypomnieniem niedoskonałości
dzisiejszej nauki, która w 21-wszym wieku ciągle jest niezdolna
do zrozumienia zjawisk jakie stoją poza urządzeniem technicznym
zbudowanym niemal 2000 lat temu.
W chwili obecnej
ludzkość opanowała technicznie jedynie metodę wykrywania
trzęsień ziemi po fakcie czyli po tym jak one już uderzą.
Powodem jest, że narazie w użyciu znajdują się jedynie sejsmografy
inercyjne. Ich cechą zaś jest, że muszą one być "wstrząśnięte"
przez dane trzęsienie ziemi aby mogły je zarejestrować. Jednak
owa zasada działania i instrument, które znane były ludziom już
w startożytności, są znacznie bardziej doskonałe od dzisiejszych
sejsmografów. Umożliwiały one bowiem zdalne wykrywanie
trzęsień ziemi jakie dopiero są w stadium przygotowywania się.
Jednocześnie zaś owo oficjalne ignorowanie tej zasady i
instrumentu przez dzisiejszą naukę ziemską wcale nie pomniejsza
ich użyteczności, ani nie unieważnia historycznie potwierdzonych
ich sukcesów. Dlatego niniejsza strona internetowa przyjmuje
na siebie zaszczytne zadanie przypomnienia wszystkim o tej
celowo dyskryminowanej przez naukę zasadzie i instrumencie.
Wszakże owa zasada i instrument są już sprawdzone w
działaniu. Z ich użyciem starożyni Chińczycy byli w stanie
wykryć nadchodzące trzęsienia ziemi na długo zanim te do
nich dotarły. Niezwykłe urządzenie techniczne skonstruowane
dla omawianej tutaj zasady działania nazywane wtedy było
houfeng didongy yi. Owa nazwa w języku Chińskim
oznacza " instrument dla śledzenia
przepływu fluidu i poruszeń ziemi". (Odnotuj, że
słowo "fluid" zostało tutaj użyte w jego zrozumieniu z hydromechaniki.
Oznacza ono wszystkie substancje znajdujące się w stanie
innym niż stały.) Obecnie jednak urządzenie to jest znane
na Ziemi pod odmienną i raczej wysoce mylącą nazwą
" Zhang Heng seismograph".
Faktycznie to
każde trzęsienie ziemi "obwieszcza" swoje nadejście
przez spory okres czasu przed tym zanim uderzy. Jest powszechną
wiedzą, że owe "obwieszczanie" jest pochwytywane i rozumiane
przez wiele zwierząt które dostają ataku paniki w jakiś czas
zanim potężne trzęsienie ziemi ma uderzyć. Również niektórzy
ludzie którzy odznaczają się tzw. "zdolnościami psychicznymi"
są w stanie usłyszeć nadchodzące trzęsienie ziemi. Ponadto
urządzenie techniczne opisywane na niniejszej stronie internetowej
było w stanie "usłyszeć" i "zrozumieć" owe "obwieszczenia"
nadchodzących trzęsień ziemi. Dlatego było ono w stanie
nawet wskazać ile czasu pozostało zanim dane trzęsienie
ziemi miało uderzyć. Niefortunnie dla nas, tamto urządzenie
zbudowane zostało tylko jednorazowo około 2000 lat temu.
Potem zaś zostało ono zapomniane. Stąd dzisiaj ciągle
ono oczekuje na kogoś kto zrekonstrułuje je z użyciem
nowoczesnej techniki. Pechowo jednak, od czasu kiedy
ta strona została opublikowana w marcu 2003 roku,
moje nieustanne wysiłki aby znaleźć instytucję badawczą
która by mi dopomogła zbudować owo cudowne urządzenie,
jak narazie pozostały bezowocne. Wygląda na to, że nasze
dzisiejsze instytucje naukowe w sposób zamierzony unikają
zainwestowania w badania i technikę która byłaby w stanie
wyczuć ostrzeżenia zawarte w owych telepatycznych
"obwieszczeniach" nadchodzących trzęsień ziemi.
Pod koniec
niniejszej strony internetowej zostanie wyjaśnione, że podobnie
jak trzęsienie ziemi również i tornada wysyłają w przestrzeń
sygnał telepatyczny obwieszczający ich nadejście. Sygnał
ten także może zostać pochwycony i zrozumiany przez urządzenie
będące nieco zmodyfikowaną wersją instrumentu opisanego
na tej stronie internetowej. Dlatego zasada działania i instrument
"houfeng didongy yi", które wyjaśnione są na tej stronie,
nadają się do zdalnego wykrywania zarówno nadchodzących
trzęsień ziemi jak i nadlatujących morderczych tornad.
Niniejsza
strona internetowa pokazuje liczne fotografie dzisiejszych
replik "houfeng didongy yi". Należy tutaj jednak wyraźnie
podkreślić, że żadna z pokazanych tutaj replik nigdy
nie zadziałała. Wszystkie one są jedynie replikami które
kopiują zewnętrzyny wygląd i niektóre podzespoły tego
instrumentu, NIE są jednak zdolne zadziałać tak jak ów
instrument oryginalnie działał. Faktycznie też,
dotychczas nikt nie zdołał zbudować
repliki tego instrumentu która by zadziałała tak jak powinna
- na przekór że ludzkość tak chełpi się swoim dzisiejszym
poziomem techniki. Powodem ich niezdolności do zadziałania
jest, że wszystkie dotychczasowe repliki "houfeng didongy yi"
budowane były dla błędnej zasady działania. Zakładały one
bowiem, że instrument ten oryginalnie działał na zasadzie inercji -
czyli tak jak czynią to dzisiejsze sejsmografy. Tymczasem
faktycznie działa on na zasadzie analogowego przetwarzania
sygnału przenoszonego przez fale telepatyczne. Dopiero
niniejsza strona po raz pierwszy ujawnia jaka była prawdziwa
zasada działania tego cudownego urządzenia.
Osobiście
szacuję, że koszta materiałów, wyposażenia, badań i
wykonania (jednak bez uwzględnienia ludzkiej robocizny)
konieczne dla wyprodukowania działającego prototypu
"houfeng didongy yi", wynosiły będą około $US 50, 000. Potrzebne
wyposażenie obejmuje, między innymi, dobry konwencjonalny
(inercyjny) sejsmograf, system anten parabolicznych, odpowiednio
ukształtowane "feedhorns" i czujniki, spectrum analyser z
cyfrowym wyjściem, jakiś PC komputer z dużą pamięcią (np.
typu "serwer"), oraz kilka prototypów stanowisk badawczych.
Nawet więc gdybym postanowił budować to urządzenie na
tej samej zasadzie jak wszystkie inne badania które dotychczas
prowadzę, czyli w swoim wolnym czasie przeznaczonym na
odpoczynek oraz w kącie własnej sypialni, ciągle prywatnie
nie posiadam wymaganych funduszy aby zakupić potrzebne
materiały i sprzęt - na przekór że owo urządzenie kosztowałoby
mniej niż pojedynczy dom rodzinny jaki zostanie zniszczony
najbliższym trzęsieniem ziemi które z całą pewnością nastąpi
już wkrótce. Jednak być może ty mógłbyś dopomóc. Być może
że już posiadasz dostęp do laboratorium badawczego z całym
wymaganym sprzętem. Lub być może w kooperacji moglibyśmy
ruszyć jakoś z budową tego potrzebnego urządzenia w jakikolwiek
inny sposób - wszakże wszyscy go paląco potrzebujemy.
Zapraszam więc do przeglądnięcia strony jaka teraz następuje,
do osobistego sprawdzenia jak wykonalna jest idea owego
urządzenia, oraz do zrozumienia co jest konieczne aby je
zbudować. Potem zaś zapraszam do rozważenia jak
możnaby spowodować ruszenie do przodu z jego budową.
Wszakże kiedy w końcu zostanie ono już zbudowane,
będzie ono w stanie uratować tysiące ludzkich istnień, w tym
być może nawet twoje własne życie lub życie kogoś ci bliskiego.
Oto więc opisy tego starożytnego cudu technicznego.
* * *
Jakiś czas temu zostałem
zwolniony z mojej pozycji wykładowcy nauk komputerowych. Powodem
był zaistniały w całej Nowej Zelandii tajemniczy spadek liczby studentów
studiujących nauki komputerowe oraz informatykę. Utrata pracy
zawsze jest sytuacją godną pożałowania. Niemniej w moich
okolicznościach jest ona również otwarciem możliwości znalezienia
następnej pracy, która byłaby bardziej odpowiednia dla badań i praktycznego
rozwoju urządzeń opisywanych na tej stronie internetowej. Obecnie
szukam więc takiej właśnie pracy. Proszę dać mi znać gdyby czytelnik
słyszał o odpowiedniej pozycji. Interesują mnie wszelkie pozycje,
które pozwoliłyby mi na opracowanie działających prototypów dowolnych
urządzeń opisywanych na moich stronach internetowych. Obejmuje to
zarówno urządzenie opisane na niniejszej stronie internetowej, jak i
komorę oscylacyjną, lub
magnocraft.
Najbardziej idealna pozycja, która najlepiej służyłaby temu celowi,
to pozycja profesora nadzwyczajnego na jakiejś państwowej uczelni
lub instytucie badawczym z dostępem do prototypowni i dobrze
wyposażonego laboratorium badawczego. Niemniej, ja doskonale
rozumiem, że w życiu trudno jest osiągnąć ideały. Dlatego jestem
gotowy przedyskutować i rozważyć dowolną pozycję która pozwalałaby
mi na eksperymentalne badania owych przełomowych urządzeń.
* * *
Odnotuj, że
niniejsza strona internetowa faktycznie jest wstępnym
raportem naukowym jaki podsumowuje wyniki moich
"prywatnych" badań nad rodzajem cudownego urządzenia
do zdalnego wykrywania zagrażających nam trzęsień
ziemi (czyli które jest rodzajem starożytnego przeciw-trzęsieniowego
urządzenia alarmowego). Urządzenie to posiada
zdolność do wykrywania trzesienia ziemi na długo
zanim trzęsienie to uderzy i dokona zniszczeń.
Aby było jeszcze bardziej niezwykłe, urządzenie to zostało
już zbudowane i z ogromnym sukcesem udowodniło
swoją wartość w działaniu. Zapraszam teraz każdego
do poczytania jak to cudowne urządzenie działa, jakiej
zasady używa do wykrywania nadchodzących trzęsień
ziemi, oraz jaka jest jego niezwykła historia. Zainteresowani
moga także załadować (download) sobie nieodpłatnie
za pośrednictwem niniejszej strony egzemplarz krótkiego
podrozdziału N6.1 z tomu 11 monografii [1/4],
"Zaawansowane urządzenia magnetyczne". Podrozdział
ów opisuje to urządzenie. Po jego załadowaniu, przyjdzie
potem znacznie łatwiej studiować go w ciszy i komforcie
własnego domu. Będzie też można udostępnić
jego kopie zainteresowanym kolegom którzy być
może badają zdalne wykrywanie nadchodzących
trzęsień ziemi (lub tornad).
* * *
Urządzenie
opisywane tutaj posiada potencjał dla uratowania niezliczonych
ludzi. Faktycznie to jeśli czytelnik mieszka w obszarze
nawiedzanym przez trzęsienia ziemi, zaś urządzenie to
zostanie zbudowane wystarczająco wcześnie, wówczas
być może nawet uratuje jego własne życie, lub życie
kogoś kogo czytelnik najbardziej kocha. Wszakże nasza
planeta jest rosnąco aktywna sejsmicznie, zaś
niszczycielskie trzęsienia ziemi przydarzają się coraz
częściej. Rosnąco też pojawiają się one w miejscach
w jakich poprzednio nikt o nich nie słyszał. Polska czy
Europa nie jest już przed nimi bezpieczna. Spalibyśmy
znacznie spokojniej gdybyśmy posiadali urządzenie takie
jak to opisane tutaj, które obudziłoby nas wystarczająco
wcześnie dla ucieczki przed niebezpieczeństwem.
Dlatego być może oboje powinniśmy myśleć jak zbudować
to urządzenie znacznie szybciej. Ja posiadam wiedzę i
umiejętności wymagane dla jego zbudowania, tyle że
nie mam dostępu do laboratorium ani do właściwych
warunków dla eksperymentalnych badań i dla prototypowania.
Jednak być może że Ty je masz, lub że byłbyś w stanie
je zorganizować. Jeśli połączymy siły, to cudowne urządzenie
może zostać zmaterializowane znacznie wcześniej,
a stąd może uratować znacznie więcej ludzi.
|
#1. Trzęsienia ziemi wykryte z wyprzedzeniem czasowym są mniej niebezpieczne:
Aktywność sejsmiczna
naszej planety ostatnio silnie wzrasta. Każdego roku umiera lub
traci swoje najbardziej cenne mienie tysiące ludzi, tylko ponieważ
trzęsienie ziemi przyłapuje ich w jakimś niebezpiecznym miejscu
lub podczas bezbronnego snu. Nasza dzisiejsza nauka ziemska
jest bezsilna w stosunku do trzęsień ziemi, ponieważ nie zna ona
zasady na jakiej trzęsienia te mogłyby być wykryte zanim nas uderzą.
Powodem jest, że nasze obecne instrumenty do wykrywania trzęsień
ziemi, tzw. "sejsmografy", działają na zasadzie inercji. Dlatego, aby
wskazać zaistnienie danego trzęsienia ziemi, faktycznie to muszą
one zostać przez nie "potrząśnięte". Jedynie kiedy są one potrząśnięte
przez to trzęsienie, ich inercyjny czujnik przemieszcza się w stosunku
do chasse, w ten sposób wskazując że trzesienie ziemi faktycznie
miało miejsce. Jednak dla ludzi jest wówczas już zbyt późno na
ucieczkę. Aby więc ratować życie, wykrywacze trzęsień ziemi muszą
być zdolne do podnoszenia alarmu na długo przed czasem zanim
dane trzęsienie uderzy. Tylko wówczas ludzie będą w stanie uciec
z zagrożonego obszaru, oraz uratować swoje najbardziej cenne
mienie. Niniejsza strona internetowa opisuje właśnie takie urządzenie
do wykrywania trzęsień ziemi, jakie ostrzega o nadchodzącym
nieszczęściu na długo przed czasem.
|
Zauważ że można zobaczyć powiększenie
każdej fotografii z niniejszej strony internetowej. W tym celu
wystarczy zwyczajnie kliknąć na tą fotografię. Ponadto
większość tzw. browser'ów które obecnie są w użyciu, włączając
w to populany "Internet Explorer", pozwala na
załadowanie każdej ilustracji
do swojego własnego komputera, gdzie można jej się do woli
przyglądać, gdzie daje się ją zredukować lub powiększyć,
a także gdzie ją można wydrukować za pomocą posiadanego
przez siebie software graficznego.
Fot. #1: Zdalny wykrywacz
nadchodzących trzesien ziemi. To niezwykłe urządzenie jest w stanie
podnieść alarm zanim trzęsienie ziemi nas
dopadnie, tj. wystarczająco wcześnie aby nam umożliwić efektywną
ucieczkę z zagrożonej strefy. Opisy z niniejszej strony wyjaśnią
zasadę działania i budowę tego instrumentu. Obecnie jest on znany
pod mylącą nazwą "Zhang Heng seismograph", chociaż wcale NIE
pracuje on na inercyjnej zasadzie działania dzisiejszych sejsmografów.
W mojej osobistej opinii, jego prawdziwe działanie ciągle najlepiej
jest opisane przez jego oryginalną nazwę starożytnych Chińczyków
brzmiącą houfeng didongy yi - co znaczy
"instrument dla śledzenia przepływu fluidu i poruszeń ziemi".
Niestety, tak jak wszystkie inne nowoczesne repliki tego instrumentu,
powyższa replika nie działa. Powodem jest, że zbudowano ją dla
realizowania błędnej zasady działania (tj. inercji zamiast analogowego
przetwarzania fal telepatycznych).
Replika pokazana
powyżej jest wystawiona w Nowej Zelandii w muzeum zwanym
Te Papa
z Wellington. Jest to właśnie ta replika którą ja studiowałem aby
wypracować jej prawdziwą zasadę działania. Opisy zaprezentowane
na niniejszej stronie powstały z powodu dziwnego zdarzenia losowego,
mianowicie że powyższe urządzenie niespodziewanie pojawiło się
jedynie kilka kilometrów od mojego mieszkania, podczas gdy ja
uganiałem się za nim po całym świecie i byłem nawet gotowy
poleciec do Chin aby je zobaczyć.
|
Fot. #2. Oto przykłady które illustrują unikalny
kształt "parabolicznej anteny komorowej"
przyjmowany przez instrument obecnie znany pod
mylącą nazwą "Zhang Heng Seismograph" (choć
instrument ten wcale nie stosuje zasady działania
dzisiejszych sejsmografów inercyjnych):
Fot. #2a. Oto prawdopodobnie
najdokładniejsza replika odzwierciedlająca
kształt zewnętrzny "Zhang Heng seismograph".
Daje ona dosyć dobry pogląd jak ten instrument
faktycznie wyglądał. Dla przykładu, pokazuje ona
że oryginalnie jedynie głowy smoków były zamocowane
do "komory antenowej", nie zaś całe smoki jakie
są widoczne na innych replikach. (Faktycznie to
całe smoki przytwierdzone do "komory antenowej"
moim zdaniem mogą nawet wypaczyć poprawny
odbiór telepatycznego sygnału alarmowego, czyli
"chi".) Jedyna nieścisłość w powyższej replice
to najbardziej górna część - oryginalnie była ona
fragmentem czaszy kulistej i nie posiadała kołnierza
widocznego na powyższej replice. W 2003 roku
powyższa replika była pokazywana na następujących
stronach internetowych:
inventors.about.com or
www.sra-4kids.com.
Zachęcam do oglądnięcie przynajmniej jednej z nich,
lub obu.
Fot. #2b: Stary rysunek "houfeng didongy yi".
Pokazany on jest w artykule pióra Sara Rhodes, "Chinese
Contribution" (tj. "Wkład Chinczyków"), w 2003 roku dostępnym
na stronie internetowej
home.earthlink.net
(proponuje rzucić okiem na ów ciekawy artykuł).
Odnotuj z kształtu jego "komory antenowej" jak
doskonale kształt ten jest dostosowany do skupiania
sygnałow telepatycznych odbijających się od ścianek
na wlotach wody do pysków smoków.
Fot. #2c: Jeszcze jedna stara replika
"houfeng didongy yi". Również bardzo dobrze odzwierciedla
ona paraboliczny kształt "komory antenowej" tego urządzenia.
W 2003 roku pokazana ona była na stronie internetowej
szkoły "Albertson College" z Idaho, USA. Każdy może
odwiedzić ową interesujacą stronę szkolną pod adresem:
www.albertson.edu
(proponuje rzucić na nią okiem).
Fot. #2d: Sensacyjna starożytna replika
"Zhang Heng seismograph". Wzór na niej zdaje się
sugerować, że może ona pochodzić z okresu Western
Zhou (1100 BC do 770 BC). To z kolei mogłoby
oznaczać, że "Zhang Heng seismograph" mógłby
być nawet ponad 1000 lat starszy niż obecnie w to
się wierzy. Niestety, sporo szczegółów tego "artyfaktu"
zdaje się jednocześnie wskazywać, że jest on jedynie
zręczną fabrykacją spreparowaną już w dzisiejszych
czasach. Więcej danych o tej kontrowersyjnej replice
"Zhang Heng seismograph" może dostarczyć Mr
Keewee Tan, z którym daje się skontaktować pod
adresem emailowym
keeweetan@pacific.net.sg.
|
#2. Starożytna idea "chi" (tj. "fal telepatycznych") dostarcza zasady działania dla wczesnego wykrywania nadchodzących trzęsień ziemi:
Starożytni Chińczycy
zgromadzili wyjątkową wiedzę na temat zjawiska jakie oni nazywają
"chi". (Zjawisko to znane jest także w innych kulturach. Dla przykładu
Japończycy nazywają je "reiki", Indyjczycy zwą je "vril", Europejczycy
nazywają je "promieniowaniem piramid", zaś Australijczycy i
Nowozelandczycy zwą je "vibes".) Ich wiedza o owym "chi" była na
tak wysokim poziomie, że nawet dzisiaj ludzie bez przerwy z niej
korzystają. Aby było śmieszniej, dzisiejsza nauka ziemska ciągle
ani nie ustaliła, ani nie garnie się aby ustalić, czym owo "chi" właściwie
jest. Dlatego w chwili obecnej cała nasza wiedza na temat "chi"
pochodzi ze starożytnych Chińskich manuskryptów. Na szczęście
ja dokonałem swoich prywatnych badań nad "chi". Niektóre z wniosków
do jakich doszedłem zaprezentowane są w podrozdziałach H2 i H7.1
monografii [1/4], której egzemplarze można sobie załadować
za darmo poprzez "Menu 1" lub
"Menu 4"
niniejszej strony internetowej (w celu takiego załadowania wystarczy
kliknąć w owych menu na
"Tekst [1/4]").
Zgodnie z moimi ustaleniami, nazwa "chi" używana była
przez starożytnych Chińczyków dla opisania całego zbioru najróżniejszych
zjawisk jakie następują w tzw. przeciw-świecie. Obejmują one, między
innymi, zjawiska jakie w monografii [1/4] są opisane takimi nazwami
jak: fale telepatyczne (patrz podrozdział H7.1 z tomu 4 monografii [1/4]),
energia moralna (patrz podrozdział I4.3 z tomu 5 monografii [1/4]),
energia życiowa (patrz podrozdział I5.6 z tomu 5 monografii [1/4]),
oraz myśląca substancja nazywana przeciw-materią (patrz podrozdział
I2 z tomu 5 monografii [1/4]). Z owych odmiennych składników "chi",
najbardziej interesujące z punktu widzenia trzęsień ziemi są
"fale telepatyczne". Powodem jest, że fale telepatyczne faktycznie są odpowiednikami dla dźwięków, tyle że rozchodzą się one w przeciw-świecie. Jako takie, są one wytwarzane w sposób ciągły przez każdy obiekt i przez każdy proces. Jednak ich ton, a stąd także i wiadomość jaką w sobie przenoszą, zależy od procesu jakiemu dany obiekt został poddany. Dlatego, kiedy trzęsienie ziemi się zaczyna, owe telepatyczne "dźwięki" rozprzestrzeniają bardzo unikalny "hałas" jaki faktycznie powiadamia każdego kto się w niego wsłuchuje, że trzęsienie ziemi właśnie się gotuje i że już wkrótce uderzy. Jednak jak dotychczas tylko zwierzęta i bardzo szczególni ludzie zwani "psychikami" byli w stanie przechwycić owe telepatyczne informacje na temat nadciągającego trzęsienia ziemi. Czas więc abyśmy zbudowali urządzenie techniczne które byłoby w stanie to też uczynić.
|
#3. Czym są fale telepatyczne (starożytne "chi"):
Zachowania i cechy fal telepatycznych były opisywane przez dziedzinę wiedzy starożytnych Chińczyków zwykle nazywaną "feng shui" (patrz podrozdział H7.1 z tomu 4 monografii [1/4]), lub "hou feng". Właściwie to "feng shui" lub "hou feng" to po prostu zbiór wiedzy jaka podsumowuje naturalne prawa które rządzą odbijaniem, koncentrowaniem, osłanianiem, oraz wpływem medycznym fal telepatycznych. Najbardziej interesującym atrybutem "fal telepatycznych" jest, że niezwykle potężne spiętrzenie tych fal jest emitowane przez epicentrum każdego trzęsienia ziemi tuż przed tym kiedy owo trzęsienie ziemi ma nastąpić. Dlatego to spiętrzenie fal telepatycznych może zostać użyte w zasadzie wczesnego wykrywania nadchodzących trzęsień ziemi. Jest ono w stanie dostarczyć wyprzedzające ostrzeżenia o nadchodzących trzęsieniach ziemi na długo zanim owe trzęsienia nas uderzą. Ta zasada jest też faktycznie użyta w przeciw-trzęsieniowym urządzeniu alarmowym jakie opisuję na niniejszej stronie internetowej.
Ponieważ nauka ziemska nie wyjaśnia czym właściwie są owe fale telepatyczne (lub "houfeng"), najlepiej jeśli tutaj krótko podsumuję najważniejsze informacje na ich temat. (Dla pełnego zrozumienia czym one są najlepiej przeczytać rozdział H z tomu 4 monografii [1/4] opisujący tzw. "Koncept Dipolarnej Grawitacji", zaś szczególnie jego podrozdział H7.1 który dla jego lepszego zrozumienia poprzedzony będzie wcześniejszym przeczytaniem wstępu aż do podrozdziału H3 włącznie.) Dla potrzeb opisywanego tutaj urządzenia wystarczy mi uwierzyć na słowo, że fale telepatyczne daje się objśnić jako rodzaj przeciw-materialnych fal podobnych do dźwięku z naszego świata, które: (1) rozprzestrzeniają się nieskończenie szybko, (2) przenikają przez każdy obiekt tak jakby był dla nich całkowicie przeźroczysty, dlatego są w stanie z łatwością przeniknąć nawet przez takie ogromnie obiekty jak ziemia czy słońce, (3) są częściowo odbijane od każdej powierzchni, (4) są nieustannie emitowane przez każde zjawisko i każdy obiekt, przenosząc w sobie kompletną informację o tym zjawisku lub obiekcie, oraz (5) mogą być przechwytywane i rozszyfrowywane przez rośliny, zwierzęta, ludzi, a także przez urządzenia techniczne.
|
Fot. #3. Spektakularna replika z Taiwanu
opisywanego tutaj instrumentu niesłusznie nazywanego
"Zhang Heng seismograph". (Zreprodukowana i
hyperlinkowana za pozwoleniem Centrum Komputerowego
Ministerstwa Edukacji, datowanego 3 listopada 2003 roku,
autoryzowana przez Yenchen Lin, Inżyniera Centrum, yenjen@mail.moe.gov.tw.)
Znajduje się ona na wystawie w słynnym "National Museum
of Natural Science" (tj. "Narodowym Muzeum Naturalnych
Nauk"), z Tai Chung na Taiwanie. Powyzsza fotografia
znajduje się na wystawie w słynnym "National Museum
of Natural Science", in Tai Chung (Taiwan). W 2003 roku
była ona dostępna do oglądania na stronie internetowej
która pokazuje najróżniejsze eksponaty z owego muzem.
Owa strona posiada adres:
content.edu.tw.
Proponuję rzucić na nią okiem, bowiem pokazuje ona
szczegóły paszczy smoka trzymającego "perłę".
Pokazuje ona też rysunek techniczny "inercyjnego"
mechanizmu, jaki zgodnie z opiniami niektórych
naukowców powodował wypadanie
owych "pereł". (Odnotuj że niniejsza strona polemizuje
z owymi opiniami i wyjaśnia że urządzenie to wcale NIE
działało na zasadzie inercji.)
|
Fot. #4. W Hong Kong'u istnieje fabryka
nazywanjąca się "Sinopro International Ltd.", która
zajmuje się produkcją replik tego instrumentu dla
zainteresowanych klientów. Powyższa fotografia
pokazuje dwie repliki "Zhang Heng seismograph",
które były wyprodukowane właśnie przez ową
fabrykę i zaisntalowane w Sheraton Hotel z Chengdu,
Chiny. Zdjęcia owych replik, a także innych - też
wyprodukowanych przez "Sinpro", w 2003 roku
można było oglądać na stronie internetowej tej
fabryki, która znajdowała się pod adresem
www.sinopro.com.
Powyższa fotografia zreprodukowana została za
uprzejmym pozwoleniem Pana Wayne Thompson,
Sinopro (wrtomson@sinopro.com).
|
#4. "Houfeng didongy yi" działający na "chi":
W starożytnych Chinach został zbudowany i sprawdzony w działaniu sejsmograf jaki wykorzystywał "chi" dla wykrywania trzęsień ziemi na długi czas zanim one uerzyły. Zasada działania tego sejsmografu była tak zaprojektowana, że reagował on na owo spiętrzenie potężnych fal telepatycznych jakie jest wytwarzane przez epicentrum każdego trzęsienia ziemi tuż przed tym zanim owo trzęsienie ziemi uderzy. To cudowne urządzenie alarmowe do wykrywania nadchodzących trzęsień ziemi i do podnoszenia wczesnych alarmów ostrzegawczych pokazane jest na rysunku N6. Zbudowane ono zostało w 132 roku AD przez genialnego astronoma i matematyka Chińskiego o nazwisku Zhang Heng. Dlatego obecnie znane jest ono pod niemal nic nie mówiącą angielskojęzyczną nazwą Zhang Heng seismograph. Jednak jego oryginalna Chińska nazwa była bardziej wymowna. Brzmiała ona "houfeng didongy yi" co zwykle jest tłumaczone jako
"instrument dla śledzenia przepływu fluidu i poruszeń ziemi". Odnotuj jednak, że segment "hou feng" owej nazwy specificznie referuje do fal telepatycznych. Segment ten precyzyjnie wskazuje, że owo urządzenie m.in. wykrywało ruchy chińskiego "chi". Pechowo jednak, w dzisiejszych czasach chińska nazwa "hou feng" jest błędnie tłumaczona jako "wiatry", podczas gdy powininna być tłumaczona jako "chi", a nawet jeszcze lepiej jako "fale telepatyczne". Stąd owa starożytna nazwa chińska dla tego urządzenia bezpośrednio podkreśla, że działało ono na zasadzie fal telepatycznych (tj. "houfeng"), a nie na zasadzie inercji. Opisy owego cudownego urządzenia mogą być znalezione w internecie jeśli słowa kluczowe "Zhang Heng seismograph" wpisze się w dowolnej angielskojęzycznej wyszukiwarce. Połowy wielkości replikę tego urządzenia wykonaną z miedzi, zarząd miasta Beljing (Pekinu) w Chinach podarował ciągle trapionej trzęsieniami ziemi Nowej Zelandii. Replika ta ma wysokość około 1.5 metra, zaś średnica jej beczko-kształtnego zbiornika w najszerszym miejscu wynosi niemal 1 metr. Waży ona 600 kg. W 2003 roku ta replika umieszczona była na wystawie do publicznego oglądania w muzeum nazywanym "Te Papa" (Nasze Miejsce), jakie znajduje się Wellington czyli w stolicy Nowej Zelandii - i zaledwie kilka kilometrów od mieszkania jakie wynajmowałem w 2003 roku. To właśnie ta replika została przeze mnie sfotografowana i pokazana na zdjęciu "Fot. #1".
|
#5. Historia życia Zhang Heng'a jest dosyć niezwykła:
Zhang Heng (czasami też pisany "Chang Heng") żył w latach od 72 AD do 139 AD, podczas rządów Wschodniej Dynastii Hanów. Większość swego życia spędził w mieście Luoyang (dzisiejsze miasto Nanyang), jakie było stolicą chińskiej prowincji Henan. W końcowym etapie życia był on nawet ministrem zarządzającym historycznymi zapisami dla swego władcy, chociaż jest nam wiadomym że odmówił przyjęcia wielu ważnych urzędów jakie były mu oferowane. W naszym dzisiejszym zrozumieniu był on niezwykłą osobą. Chociaż jego oficjalnym zajęciem była matematyka i astronomia, jego faktyczne zainteresowania leżały w moralności, filozofii, oraz w niewyjaśnionych zjawiskach. (Znaczy że był on jakby starożytną wersją mnie samego.) Dokonał on zapisów, jakie ujawniają że w dzisiejszym nazewnictwie mógłby być nazywany "świadomym uprowadzanym do UFO". Dla przykładu, opisywał on własną podróż przez kosmos, odmienne planety, oraz kosmiczne widoki, w ten sposób sugerując, że faktycznie to osobiście je widział i pamiętał. (Np. pisał "Niebo jest jak parasol, ziemia jest jak odwrócone naczynie", oraz "oglądnąłem się za siebie i widziałem obracające się słońce i księżyc".) W 132 roku AD zbudował on instrument opisywany na niniejszej stronie internetowej. Owo urządzenie było jednym z cudów technicznych naszej planety. Nawet dzisiaj wyprzedza ono stan naszej nauki i techniki o co najmniej 100 lat. Jednak żadna dokumentacja techniczna owego cudownego urządzenia nie przetrwała do dzisiejszych czasów. Osobiście wierzę, że taka dokumentacja konstukcyjna istniała, jednak później została celowo zniszczona. Na szczęście dla nas, ów ktoś kto zniszczył ową dokumentację, przeoczył jeden bardzo krótki paragraf laickich opisów wyjaśniających jak owo urządzenie wyglądało i jakie były wyniki jego działania. Owe opisy zachowały się w biografii Zhang Heng'a z "Hou Han shu" - znaczy z "Historii Późniejszej Dynastii Hanów". Sejsmograf Zhang Heng'a był tak czuły, że wykrył on trzęsienie ziemi jakie w dniu 1 marca 138 roku AD zniszczyło miasto Longxi z zachodniej prowincji Gansu. Owo miasto było oddalone o około 500 kilometrów od tego urządzenia. Fizyczne wstrząsy z tego trzęsienia ziemi były zupełnie niewyczuwalne dla ludzi żyjących w Luoyang - to było powodem dla jakiego początkowo, kiedy sejsmograf głośno zaalarmował wszystkich o owym odległym trzęsieniu ziemi, Zhang Heng został okrzyknięty kłamcą, podczas gdy jego urządzenie - oszustwem. Na szczęście dwa dni później do Luoyang przybyli gońcy na koniach z wiadomością o trzęsieniu, jaka potwierdziła precyzję i wysoką czułość działania tego urządzenia.
Po tym jak Zhang Heng umarł w 139 roku AD, nie istniał nikt kto byłby w stanie naprawiać i podstrajać owo urządzenie. Dlatego wkrótce zaprzestało ono działania. W rezultacie zostało ono przeniesione na cmentarz w Luoyang, w chińskiej Prowincji Henan, gdzie Zhang Heng był pochowany. Pozostawało ono w grobowcu Zhang Henga aż do czasu kiedy zostało zniszczone kilkaset lat później przez Mongołów. Po raz pierwszy zostało ono zrekonstruowane w 1875 roku przez japońskiego naukowca. W 1951 roku Chiński badacz, Wang Zhenduo, zrekonstruował je ponownie zgodnie z modelem inercyjnym jaki w jego opinii urządzenie to wykorzystywało w działaniu. Jego replika została potem wystawiona na widok publiczny w "Beijing Observatory - Tien Ven Tai", w Pekinie, Chiny. Dalsze repliki też zostały sporządzone. Połowy wielkości replika owego urządzenia podarowana muzeum Te Papa w Nowej Zelandii jest podobno pierwszym przypadkiem repliki wykonanej przez Chińczyków jaka została udostępniona poza granicami Chin.
|
Fot. #5: Zhang Heng - genialny matematyk
i astronom z Chin. Powyższa podobizna pochodzi z artykułu
pióra Shi Ke, zatytułowanego "The Universe Unlimited
in Both Space and Time" (tj. "wszechświat nieograniczony
zarówno w przestrzeni jak i w czasie"), jaki w 2003 roku
udostępniany był na stronie internetowej
www.pureinsight.org
(proponuje rzucić okiem na ów ogromnie interesujący
artykuł, jeśli ciągle dostępny jest w internecie).
|
Fot. #6. To jestem ja, Dr Jan Pająk. Rozpracowanie
prawdziwej zasady działania "houfeng didongy yi" jest jednym z moich
osiągnieć naukowych. Swoje badania nad owym niezwykłym urządzeniem
rozpocząłem w 1993 roku. Jego faktyczną zasadę działania rozpracowałem
w 2003 roku. Począwszy zaś od 2003 roku aż do dzisiaj bezskutecznie
poszukuję miejsca pracy i badań gdzie mógłbym urzeczywistnić działający
prototyp tego cudowanego instrumentu zdolnego uratować życie tysięcy ludzi.
|
#6. Ja sam badam prywatnie "houfeng didongy yi" od 1993 roku:
O istnieniu i działaniu tego cudownego urządzenia dowiedziałem się już w 1993 roku od zaprzyjaźnionych Chińczyków zamieszkujących Malezję. Nastąpiło to wkrótce po podjęciu przeze mnie profesury na Uniwersytecie Malaya w Kuala Lumpur. Od owego też czasu sporadycznie udawało mi się zbierać różne skąpe informacje na jego temat. To z kolei umożliwiało mi studiowanie jego zasady działania. Jednak sfotografować i opisać to urządzenie zdołałem dopiero w 2003 roku, kiedy zupełnie przypadkowo odkryłem je w Wellington. Aby móc zobaczyć w działaniu, przebadać i sfotografować to unikalne urządzenie, kiedyś zamierzałem nawet wybrać się prywatnie do Chin. Jednak powstrzymywał mnie przed ową podróżą brak dokładnych danych co do adresu miejsca w jakim oryginał tego urządzenia się znajduje. Obecnie wiem już, że powodem dla którego było tak trudno ustalić ten adres, jest że oryginał tego urządzenia po prostu został zniszczony bardzo dawno temu. Opóźniałem więc tamten wyjazd do Chin, ponieważ nie posiadam wystarczających funduszy aby urządzenie to odszukiwać dopiero po przybyciu do Chin. Jak jednak widać, "ponieważ Mohamed nie mógł przybyć do góry, góra sama przybyła do Mohameda". (Czy też powinienem powiedzieć: "skoro Pająk nie mógł przybyć do sejsmografu, sejsmograf musiał przybyć do Pająka".) W marcu 2003 roku całkiem niespodziewanie dla siebie i zupełnie przez przypadek stąpnąłem na to urządzenie w muzeum
Te Papa
w Wellington, czyli w mieście w jakim wówczas zamieszkiwałem. Oczywiście natychmiast je sfotografowałem i poddałem szczegółowym analizom funkcjonalnym. Do końca października 2003 roku miałem już działanie tego urządzenia całkowicie rozpracowane i opisane w treści niniejszej strony internetowej. Wysoce przydatna do tego rozpracowania okazała się przy tym moja poprzednia wiedza jaką zgromadziłem na temat jego działania. Wszakże na wystawie w Wellington jedynie wysoce mylące wyjaśnienia dla działania tego urządzenia zostały zaprezentowane. Bazowały one wyłacznie na wykorzystaniu sił inercji. Przykładowo, aby lepiej podeprzeć owo inercyjne wyjaśnienie, tak kluczową informację wygodnie "zapomniano" przytoczyć, jak że urządzenie to faktycznie jest fontanną. Tymczasem absolutnie koniecznym warunkiem faktycznej jego zasady działania objaśnionej poniżej, jest przepływ modulowanej telepatycznie wody przez paszcze ośmiu smoków. To zaś oznacza, że owo urządzenie nie byłoby w stanie zadziałać bez wody, czyli że przemilczenie udziału wody całkowicie wypacza nasze zrozumienie jego zasady działania.
|
#7. Kształ i współdziałanie podzespołów w omawianym instrumencie:
Opisywane tutaj urządzenie
do alarmowania o nadchodzących trzęsieniach ziemi ma postać
ozdobnej fontanny. W fontannie tej wypływająca woda najpierw
gromadzona jest i ustalana w osiowo-symetrycznej "komorze
antenowej" odlanej z najprzedniejszego brązu i ukształtowanej
jak beczka lub jak duża butla (lub garnek czy "amfora") na wino z
kopulastą przykrywką. Największa średnica tej komory wynosiła
osiem starożytnych stóp chińskich, znaczy około 1.9 metra.
Była ona wysoka na niemal 3 metry. Woda w owej komorze
wyłapywana jest przez wloty do ośmiu "rur wylotowych".
Wloty te otaczają pionową oś centralną tego urządzenia. Potem
woda ta wypływa rurami do ośmiu stylizowanych "pysków
smoczych" poumieszczanych na największym obwodzie
owej beczkowatej "komry antenowej". Aby zminimalizować
tarcie i zwiększyć niezawodność pracy tego urządzenia, wnętrze
każdego smoczego pyska jest pozłacane. W paszczy każdego
z tych ośmiu smoków umieszczona jest luźna metalowa
"perła". Powtarzam tutaj nazwę "perła", ponieważ
oryginalna chińska mitologia stwierdza, że smoki lubowały
się w noszeniu pereł w swoich pyskach. Stąd metalowe kule
jakie znajdują się w pyskach owych ośmiu smoków z omawianego
tutaj urządzenia, przez Chińczyków nazywane są "perłami".
Jednak faktycznie są to zwykłe kule wykonane z metalu
niepodatnego na korozję - według moich informacji oryginalnie
z pozłacanego brązu. Po omyciu owych "pereł", woda ta wypływa
z pysków smoków i łagodnym łukiem wpada do otwartych pysków
małych spiżowych "dzwonów w kształcie żab" umieszczonych
pod każdym z ośmiu smoków. Żaby te są tak skonstruowane,
że praktycznie działają one jak spiżowe dzwony. Jeśli więc na
którąś z nich upadnie jedna z metalowych "pereł" umieszczonych
powyżej w pyskach smoków, żaba ta wydaje głośny dźwięk
uderzenia w dzwon. Dźwięk ten jest wystarczająco donośny i
wyraźny, aby zwrócić na siebie uwagę wszystkich ludzi dookoła
i aby wywołać alarm. Zgodnie z historycznymi zapisami, dźwięk
upadających pereł był wystarczająco donośny aby obudzić cały
dwór władcy Chin, ostrzegając ich przed nadciągającym trzęsieniem
ziemi. Ponieważ alarm zawsze był podnoszony z wyprzedzeniem
czasowym, dawał on możliwość każdemu aby uciec z niebezpiecznego
miejsca. W normalnym jednak przypadku, "perły" tkwią w pyskach
smoków i nie podnoszą żadnego alarmu. Aby precyzyjnie wyregulować
siłę jaka jest konieczna aby woda wyrwała daną "perłę" z pyska
smoka, stopień zamknięcia i pochylenia tego pyska podlega
dokładnej regulacji za pośrednictwem układu "dźwigni
dostrajających" uruchamianych drążkiem sterowniczym
umieszczonym w środku komory. Dlatego tylko dopiero kiedy
zbliża się faktyczne trzęsienie ziemi, ta z "pereł" jaka znajduje
się po stronie z której owo trzęsienie nadchodzi, wypada z pyska
smoka i wpada do pyska żaby, dzwoniąc przy tym głośno na
alarm. Po wznieceniu alarmu, strumień wody skierowany ku
nadchodzącemu trzęsieniowi ziemi utrzymuje burzliwy wypływ i
strzela na odległość dłuższą niż normalnie. Poprzez ogarnięcie
odległości na jaką strumień ten strzela, a także intensywności
jego burzliwości, niszczycielska moc nadchodzącego trzęsienia
ziemi może być łatwo oceniona. Ponadto precyzyjne regulowanie
stopnia otwarcia pysków poszczególnych smoków pozwala aby
urządzenie to ustawić na wzniecanie alarmu tylko kiedy moc
danego trzęsienia ziemi przekracza nastawioną wartość progową.
|
Fot. #7: Rysunek techniczny który pokazuje
projekt inercyjnej repliki omawianego tutaj instrumentu.
(Odnotuj jednak, że nigdy nie zdołano zbudować działającego
prototypu który pracowałby na owej "inercyjnej zasadzie". Stąd
powyższy projekt jest czysto hipotetyczny i nigdy nie udowodnił
swojej zdolności do działania.) Wewnętrzne szczegóły zostały
uwidocznione. W 2003 roku powyższy rysunek był pokazany
i opisany na stronie internetowej
international.tamu.edu.
Strona ta jest faktycznie warta oglądnięcia. Dla przykładu
pokazuje ona też widok cmentarza na jakim omawiany
sejsmograf ułożony został do swego ostatniego spoczynku.
|
Fot. #8: Spektakularna replika
"Zhang Heng seismograph". W 2003 roku
była ona wystawiona na stronie internetowej
pod nastepującym adresem
www.kepu.com.cn
(warto rzucić na nią okiem). Dosyć dobrze
ona ilustruje jak pięknie wyglądała oryginalna
fontanna z tego instrumentu, oraz dlaczego
instrument ten był ozdobą i dumą pałacu
ówczesnego władcy Chin.
|
#8. Zasada działania "houfeng didongy yi":
Zasada działania omawianego tutaj urządzenia alarmowego opiera się na zdolności beczko-kształtnej komory rezonasowej fontanny do odbijania i ogniskowania fal telepatycznych. Każde bowiem trzęsienie ziemi wzbudza sobą spiętrzenie wysoko-amplitudowych fal telepatycznych. Fale te z nieskończoną prędkością rozchodzą się koncentrycznie po liniach prostych od epicentrum tego trzęsienia. Owe fale docierają też natychmiast do każdego miejsca na ziemi, do jakiego wolne zafalowania gruntu pochodzące z owego trzęsienia ziemi dotrą dopiero po jakimś czasie. Stąd fale te przybywają ze znacznym wyprzedzeniem czasowym do obszarów jakie zostaną potem zniszczone danym trzęsieniem ziemi. Między innymi, owe fale telepatyczne przenikają też i przez beczko-kształtną komorę rezonansową omawianej fontanny. Część z nich odbija się od wewnętrznej powierzchni owej beczki, podobnie jak fale dźwiękowe odbijają się od powierzchni wklęsłej muszli. Z uwagi na beczkowaty kształt komory rezonansowej fontanny, a także z powodu właściwego umieszczenia otworów wlotowych do rur z których woda przepływa do pysków poszczególnych smoków, owe odbite fale teleptyczne koncentrowane są właśnie na wodzie wypływającej do pyska wybranego smoka. Po skoncentrowaniu na owej wypływającej wodzie, fale te zmieniają charakter jej wypływu. W normalnym bowiem przypadku, woda przepływa przez pyski smoków w sposób jaki hydromechanika nazywa "przepływem laminarnym". Przepływ ten jest tylko możliwy jeśli woda w danym naczyniu z jakiego wypływa jest ustalona, oraz jeśli spływa ona w sposób zupełnie niezakłócony. Taki przepływ laminarny charakteryzuje się szczególnie niskim współczynnikiem tarcia, a stąd też niskim ciągiem przepływającej wody. Nie jest on więc w stanie pociągnąć za sobą i wyrzucić na zewnątrz "pereł" jakie woda ta omywa w pyskach smoków. Jeśli jednak na danym ujściu wody do pyska któregoś ze smoków skoncentrowane zostanie silne spiętrzenie wibracji telepatycznych, wibracje te zmieniają charakterystykę przepływu wody. Z "przepływu laminarnego" woda ta przechodzi na "przepływ burzliwy". Nauka hydromechaniki stwierdza, że przepływ burzliwy charakteryzuje się wysokim współczynnikiem tarcia, a stąd też i wysokim ciągiem. Objęta nim woda jaka omywa daną "perłę", porywa więc tą "perłę" ze sobą i zrzuca ją do pyska żaby położonej poniżej pyska smoka. Za pośrednictwem więc opisanego tutaj mechanizmu zmieniania charakteru przepływu wody przez fale telepatyczne zogniskowane parabiliczną komorą rezonansową owej fontanny, fontanna ta z powodzeniem wypełnia funkcję przeciw-trzęsieniowego urządzenia alarmowego.
|
#9. Błędne inercyjne wyjaśnienie działania tego instrumentu:
Powyższe moje objaśnienie faktycznej zasady działania tego urządzenia, koniecznie musi być uzupełnione informacją, że tylko jeden egzemplarz tego sejsmografu został zbudowany przez Zhang Heng'a. Wkrótce po jego śmierci w 139 roku AD, egzemplarz ten przestał działać. Niedługo później został on przeniesiony do jego grobowca. Potem zaś został zniszczony gdy Mongołowie podbili Chiny. Także dokumentacja oryginalnej konstrukcji tego urządzenia poznikała. Jedyna informacja jaka przetrwała o nim do naszych czasów są krótkie opisy oraz zewnętrzny rysunek wykonane przez jakiegoś laika który widział je w działaniu. Stąd faktycznie stawiani jesteśmy obecnie przed wyzwaniem wynalezienia tego cudownego urządzenia od samego początku. Poczynając więc od 19 wieku, na bazie tych laickich opisów najróżniejsi ludzie starali się zrekonstruować owo cudowne urządzenie (a ściślej - wynaleźć je od nowa). Jednym z nich był Anglik o nazwisku Dr John Milne, który sam był wynalazcą i budowniczym sejsmografu inercyjnego. Zasugerował on, że sejsmograf Zhang Heng'a działa na zasadzie sił inercji, znaczy bardzo podobnie do działania jego własnego sejsmografu inercyjnego. Dr Milne pradopodobnie wziął drążki strownicze które używane są do regulowania stopnia rozwarcia i nachylenia paszcz smoków, za dźwignie które mechanicznie zwalniają wypadanie "pereł". Idee Dra Milne były później powielane przez innych, w ten sposób wzmacniając inercyjne wyjaśnienie dla tego urządzenia, oraz upowszechniając to wyjaśnienie po świecie. W 1951 roku Wang Zhenduo zrekonstruował to urządzenie właśnie na założeniu że działa ono na zasadzie sił inercji. Począwszy od owego czasu każda replika tego urządzenia, włączając w to replikę która jest wystawiona w Nowej Zelandii, była rekonstruowana zgodnie z inercyjnym modelem Wang Zhenduo'a (lub inercyjną zasadą Dra Johna Milne). Pechowo, owo błędne wyjaśnienie inercyjne ortodosksyjnych naukowców nie ujawnia faktycznych możliwości tego cudownego urządzenia. Na dodatek do tego wprowadza ono też wiele konfuzji.
|
Fot. #9: To jest grobowiec Zhang Heng'a
zlokalizowany w chińskiej prowincji Henan. To właśnie
do tego grobowca "houfeng didongy yi" został przemieszczony
wkrótce po śmierci tego genialnego twórcy. To także tutaj
instrument ten został w końcu zniszczony podczas inwazji
Mongołów na Chiny. Powyższa fotografia, razem z opisami
tej i innych atrakcji turystycznych wartych odwiedzenia
w owym historycznym mieście wartym zobaczenia, do
2005 roku zawarta była na doskonalej stronie internetowej
prowincji Henan która istniała kiedyś pod adresem
www.henan-window.com.cn/tour/lvyoue.htm
(niestety, nie istniejącej już od początka 2005 roku).
|
Fot. #10: Pełnej wielkości replika "houfeng didongy yi".
Zauważ że jest ona około 3 metrów wysokości. Prawdopodobnie
jest to jedyna replika która wyraźnie ilustruje dla oglądających, że
instrument ten faktycznie był fontanną. Inne repliki nie podkreślają
wpływu przepływającej wody na prawidłowe działanie tego unikalnego
instrumentu. Owa interesująca replika w 2003 roku była pokazana
na stronie internetowej
international.tamu.edu.
Warto na nią rzucić okiem, ponieważ zawiera ona także sporo
innych informacji o Zhang Heng'u i jego instrumencie.
|
#10. Dlaczego "houfeng didongy yi" nie miał prawa działać na zasadzie inercji:
Faktycznie to istnieje całe zatrzęsienie dowodów i przesłanek logicznych, jakie wyraźnie wskazują że opisywany tutaj telepatyczny wykrywacz trzęsień ziemi działał na zasadzie "chi" (znaczy "fal telepatycznych") a nie inercji, a stąd że obecne inercyjne wyjaśnienie tego działania propagowane przez naukę ziemską jest całkowicie błędne. Wymieńmy tutaj najważniejsze rodzaje tego materiału dowodowego:
#i. Kształt. Uformowanie komory rezonansowej tego wykrywacza trzęsień ziemi na kaształt parabolicznego lustra wklęsłego jest zadaniem ogromnie trudnym i kosztownym. Wszakże, pionowy przekrój przez ową komorę ukazuje precyzyjny kształt paraboli, na jaki muszą być też ukształtowane dzisiejsze satelitarne anteny telewizyjne. Znacznie łatwiej i taniej byłoby uformować tą komorę na kształt prostego cylindra, czy nawet prostokątnej skrzynki. Oczywiście, dla inercyjnego sejsmografu wystarczyłby taki prosty kształt cylindryczny, albo nawet zwykły kształt skrzynki, aby chronić mechanizm zawarty w środku. (Nawet łatwiej przyszłoby zbudowanie tego urządzenia wogóle bez komory i wody - znaczy w sposób jak budowane są dzisiejsze sejsmografy inercyjne.) Jednak dla telepatycznego wykrywacza trzęsień ziemi ten kształt musi być dokładnie taki jak pokazany na rusunku N6. Jest tak ponieważ musi on działać jak wklęsłe lustro które skupia fale telepatyczne na wlotach do rur które doprowadzają wodę do pysków smoków.
#ii. Działanie jako fontanna. Gdyby owo urządzenie działało na zasadzie inercji, wówczas woda w jego wnętrzu jedynie wprowadzałaby problemy. Stąd dla inercyjnego działania, nie byłoby trzeba budować go jako fontanny. To właśnie dlatego dzisiejsze wyjaśnienia inercyjne wygodnie "zapominają" nawet wzmiankować wodę oraz działanie tego urządzenia jako fontanny. Jednak woda i działanie jak fontanna są absolutnie konieczne dla przechwytywania fal telepatycznych.
#iii. Wyłapywanie odpływającej wody tuż przy osi centralnej fontanny. Jak wskazują na to stare ilustracje chińskie, woda jaka wypływała z pysków poszczególnych smoków, dostarczana była do tych pysków długimi rurami do których wloty umieszczone były tuż przy pionowej osi centralnej urządzenia. Oczywiście w sensie technicznym takie rozwiązanie nie miałoby żadnego sensu gdyby nie podyktowane było zasadą działania owego urządzenia. Wszakże pyski smoków przymocowane były do ścianek bocznych komory rezonansowej jaka gromadziła w sobie wodę. Aby więc dostarczyć wodę do tych pysków, wystarczyło ścianki te przedziurawić i nie trzeba było używać owych długich rur doprowadzających. Jednak rury owe stają się konieczne jeśli urządzenie to działa na fale telepatyczne ("chi"). Wszakże wówczas fale te koncentrowane są właśnie na osi centralnej urządzenia. Czyli aby wyłapywać wodę jaka jest modulowana przez te fale, koniecznym staje się użycie owych długich rur doprowadzających rozbiegających się od osi centranej ku pyskom poszczególnych smoków.
#iv. Umiejscowienie paszcz smoków mniej więcej w połowie wysokości "komory antenowej". Taka wysokość ich umieszczenia nie ma najmniejszego sensu ani z punktu widzenia działania tego urządzenia jako inercyjnego sejsmografu, ani też z punktu widzenia działania tego urządzenia jako fontanny. Mianowicie, aby zmaksymilizować czułość wyzwalania dźwigni w przypadku działania tego urządzenia jako inercyjnego sejsmografu przy "stojącym" ustawieniu wahadła inercyjnego, paszcze smoków powinny być umieszczone tuż przy wierzchołku komory rozonansowej. Takie ich umieszczenie czyniłoby także wszelkie działania regulacyjne i sterownicze na mechaniźmie wyzwalającym znacznie łatwiejsze i dające prostrzy dostęp osobom obsługującym to uządzenie. Z kolei gdyby urządzenie to było fontanną z mechanizmem inercyjnym w środku, wówczas upływ jej wody byłby najsilniejszy gdyby pyski smoków znajdowały się tuż przy jej podstawie, zaś wahadło wyzwalające umieszczone było w pozycji "wiszącej", zawieszone u wierzchołka komory rezonansowej. Wszakże umieszczenie pysków smoków w połowie wysokości komory rezonansowej powodowuje jedynie, że dolna połowa tej komory pozostaje przestrzenią martwą jaka zupełnie nie zostaje wykorzystana dla zwiększania ciśnienia wytrysku wody z fontanny. W przypadku jednak jeśli urządzenie to działa na "chi", wówczas umieszczenie pysków smoków w połowie wysokości tej komory czyni jak największy sens. Wszakże wówczas ścianki komory rozonansowej wypełniają funkcję wklęsłych zwierciadeł skupiających, jakie koncentrują fale teleptyczne właśnie mniej więcej w połowie wysokości komory rezonansowej. Tam też umieszczone muszą być wloty do rur odprowadzająych wodę modulowaną tymi falami.
#v. "Chi". Starożytna Chińska nazwa tego urządzenia zawiera słowo "houfeng". To zaś jednoznacznie wskazuje że "chi" (znaczy "fale telepatyczne") były w sposób zamierzony potwierdzane jako użyte w działaniu tego urządzenia. Także sam Zhang Heng był bardziej obznajomiony z własnościami fal telepatycznych niż z siłami inercji i drganiami. Wszakże istnieje całe zatrzęsienie dowodów pisanych, że w jego czasach fale telepatyczne były doskonale znane jako składowe "chi". Przykładowo do dzisiaj jego rodzima prowincja Henan jest światowym liderem w tradycji praktycznego wykorzystania chi, będąc np. miejscem słynnej szkoły "kung-fu" mnichów buddyjskich z Shaolinu (więcej na temat niezwykłych wyczynów mistrzów kung-fu z Shaolinu wyjaśnione zostało w podrozdziale JB3.3 z tomu 6 monografii [1/4]). Jednak niemal nie istnieje żaden dowód, że ludzie w jego czasach byli obznajomieni z siłami inercji i z mechanicznymi wibracjami na poziomie wymaganym do zbudowania inercyjnego sejsmografu. Dlatego dla niego było bardziej racjonalne użycie "chi" w działaniu tego urządzenia, niż użycie sił "inercji" i mechanicznych drgań gruntu.
#vi. Symetria. Wibracje mechaniczne zawsze są symetryczne. Stąd jeśli ktoś rozważy działanie dzisiejszych sejsmografów, ich podzespół inercyjny zawsze dokonuje symetrycznych oscylacji w odniesieniu do chasse. Jest to doskonale pokazane na dzisiejszych sejsmogramach, w których rysowana linia zawsze odchyla się symetrycznie w obu kierunkach z położenia równowagi. To oznacza, że jeśli inercyjny podzespół wychyli sie o wartość "x" w jednym kierunku, wkrótce także musi wychylić się o podobną wartość "x" również i w odwrotnym kierunku. W przypadku więc gdyby omawiany tutaj wykrywacz trzęsień ziemi działał na zasadzie inercyjnej, takie symetryczne wychylenia musiałyby także się w nim pojawić. Praktycznie to oznacza, że po tym jak fale uderzeniowe dotarły do tego urządzenia, dwie kule z dwóch odwrotnych stron urządzenia musiałyby upaść w dół, a nie jedna. Pierwsza kula upadłaby w dół kiedy fala trzęsienia ziemi wychyliłaby podzespół inercyjny w jednym kierunku, podczas gdy kula po przeciwstawnej stronie wypadłaby kiedy ten sam podzespół inercyjny przechyliłby się w odwrotnym kierunku. Z kolei przy działaniu tego urządzenia na zasadzie "chi" (znaczy "fal telepatycznych") - jak to opisałem poprzednio, tylko jedna kula wypadłaby w dół z tylko jednego pyska smoka. Faktycznie też zapisy historyczne wyraźnie wskazują, że zawsze tylko jedna kula spadała w dół. To zaś potwierdza, że owo urządzenie z całą pewnością działało na zasadzie fal telepatycznych, a stąd że zawsze wyrzucało ono w dół tylko jedną kulę.
#vii. Alarm dźwiękowy. Sejsmograf Zhang Heng'a wytwarzał alarm dźwiękowy - to dlatego używał on spiżowych żab jakie wytwarzały głośny dźwięk bicia w dzwon. Jednak gdyby urządzenie to działało na zasadzie inercji, wówczas wytwarzałoby ono alarm tylko kiedy dane trzęsienie ziemi już nim wstrząsnęło. Oczywiście, w takim przypadku alarm dźwiękowy nie miałby sensu, ponieważ towarzyszył by on doskonale widocznym manifestacjom i dźwiękom trzęsienia ziemi, takim jak zawalanie się budynków, wywracanie się i przesuwanie mebli, spadanie zawieszonych przedmiotów, kołysanie się podłogi i sufitów, itp. Stąd jedyne uzasadnienie dla użycia alarmu dźwiękowego leżało w tym, że alarm ten pojawiał się na długo przed tym zanim dane trzęsienie ziemi uderzyło. To zaś oznacza, że owo urządzenie musiało działać na zasadzie "chi".
#viii. Czułość. Jak podają historyczne źródła, oryginalny sejsmograf Zhang Heng'a był ogromnie czuły. Faktycznie to wykrywał on trzęsienia ziemi jakich epicentrum było oddalone o ponad 500 kilometrów, oraz jakich wstrząsy mechaniczne pozostawały zupełnie nieodczuwalne dla ludzi. Tymczasem zasada działania dzisiejszych replik inercyjnych jest tak sformułowana, że aby one zadziałały trzęsienie ziemi musiałoby mieć epicentrum niemal tuż pod nimi, zaś samo urządzenie musiałoby zostać tak silnie wstrząśnięte, że całe głowy smoków by od niego poodpadały. Faktycznie też do dnia pisania niniejszego punktu w połowie listopada 2003 roku zdołałem ustalić położenie i dane około 10 rzekomo "wiernych" replik inercyjnych tego urządzenia zlokalizowanych w różnych muzeach i istytucjach świata. Jak dotychczas jednak nie zdołałem odkryć nawet jednej repliki której mechanizm inercyjny faktycznie by działał w praktyce i faktycznie by wykrywał trzęsienia ziemi, aczkolwiek o wszytkich ich się twierdzi że są "wiernymi" kopiami owego oryginalnego urządzenia. Wszystkie obecnie istniejące repliki tego urządzenia są jedynie replikami ozdobnymi, jakie starają się imitować wygląd zewnętrzny tego urządzenia, oraz jakie tylko twierdzą, że posiadają działający mechnizm inercyjny w swym wnętrzu. Jednak żadna z owych replik inercyjnych nie działa. Na podstawie też mojej znajomości działania proponowanego dla tego urządzenia inercyjnego mechnizmu dźwigniowego osobiście jestem głęboko przekonany, że NIE jest możliwe aby mechanizm taki był wystarczająco czuły dla wykrycia trzęsienia ziemi nieodczuwalnego dla ludzi. Ponadto musimy pamiętać, że czułość takiego mechanizmu dźwigniowego dodatkowo by zmniejszał fakt jego pracy w wodzie oraz związaną z tym szybko postępującą korozją przegubów dźwigni.
Podsumowując powyższe, inercyjne wyjaśnienie dzisiejszych naukowców dla działania tego telepatycznego urządzenia jest całkowicie błędne. Wydedukowane ono zostało na sposób wyłącznie teoretyczny, bez uwzględnienia faktycznych realiów pracy tego cudownego urządzenia. Ponadto, owo teoretyczne wyjaśnienie nigdy nie było testowane w faktycznym działaniu, zaś wyniki jakie by ono praktycznie dawało podczas działania nigdy nie były porównywane z historycznymi zapisami. Stąd owo teoretyczne wyjaśnieniami jest jedynie poprawne na papierze, nigdy nie działałoby w praktyce, zaś jedyny aspekt w jakim naprawdę imituje ono oryginalne urządzenie to kztałt zewnętrzny. Jako takie, dewaluuje ono i poniża faktyczną wartość tego niezwykłego urządzenia telepatycznego. Prawdziwe wyjaśnienie dla tego urządzenia kryje się w użyciu fal telepatycznych wynikających z wiedzy o "chi" ("houfeng") przez starożytnych Chińczyków.
|
#11. "Houfeng didongy yi" wyprzedza stan dzisiejszej nauki ziemskiej o co najmniej 100 lat:
Aczkolwiek dzisiejsza nauka tak hełpi się swoimi osiągnięciami, faktycznie omówione powyżej urządzenie alarmowe z 132 roku AD ciągle wyprzedza ją o co najmniej jakieś 100 lat. Owa liczba 100 lat wynika z moich oszacowań, że dzisiejsza nauka potrzebuje co najmniej dalszych 50 lat aby zaakceptować istnienie fal telepatycznych. Potem potrzebuje dalsze co najmniej 30 lat aby poznać te fale wystarczająco dobrze dla znalezienia sposobów ich technicznego wykorzystania. Potem ciągle jeszcze potrzebuje co najmniej 20 lat do zaprojektowania, wytestowania i doszlifowania urządzenia technicznego, takiego jak to opisane powyżej.
Warto jednak uświadomić sobie, że ów długi proces mógłby zostać skrócony do jedynie około 5 do 10 lat, jeśli już obecnie zaakceptujemy fakt, że sejsmograf Zhang Heng'a działał na zasadzie fal telepatycznych ("houfeng"), oraz po prostu rozpoczniemy nasze uczenie się technicznej telepatii of skonstruowania nowoczesnego odpowiednika dla tego cudu starożytnej techniki.
|
Fot. #11: Replika "houfeng didongy yi"
która była wystawiona w Kanadzie na wystawie
zatytułowanej "China! 7000 Years of Innovation"
zlokalizowanej w Vancouver's Science World.
Powyższa fotografia została zreprodukowana
za uprzejmym pozwoleniem Kim M. Fong
(kim@china4visitors.com), ze strony internetowej
china4visitors.com.
(warto jest zobaczyć ową interesującą stronę!)
|
Fot. #12. Ornamentalny "houfeng didongy yi".
Pokazany powyżej
jest ornamentalny instrument "houfeng didongy yi" wykonany w
czerwonym "jade" (tj. półszlachetnym kamieniu którego zielona
odmiana nazywana jest też "nefrytem" - w Polsce znajdowanym
m.in. na Dolnym Śląsku). W 2003 roku instrument ten można
było zamówić i zakupić ze strony
www.nautilusimports.com.
Powyższa fotografia została zreprodukowana za uprzejmym
pozwoleniem od Guoying Chen, Manager'a NI&E (service@mail.nautilusimports.com).
Ja osobiście
wierzę, że kiedy nadchodzi właściwy czas dla ludzkości aby
skierowała się na nowe obszary poznawcze, wszystko co jest
związane z tym nowym kierunkiem zaczyna być "modne".
To zaś zdaje się być jednym z mechanizmów używanych
do zainspirowania ludzkości. Obecnie widzimy czasy kiedy
wszystko co związane z falami telepatycznymi
zaczyna być modne. Ludzie rosnąco interesują się
"chi" oraz "feng-shui". Również "houfeng didongy yi"
który praktycznie otwiera drzwi do technicznego
opanowania fal telepatycznych raptownie zaczyna
być modnym.
|
#12. Co powinniśmy obecnie uczynić, kiedy prawdziwe działanie tego cudownego instrumentu zostało w końcu poznane:
Telepatyczne
urządzenie opisane powyżej posiada zdolność do ratowania
życia niezliczonych ludzi oraz ocalania najbardziej cennych
dóbr, poprzez wczesne podnoszenie alarmu zanim nadchodzące
trzęsienie ziemi ich dopadnie. Ponadto posiada ono ogromny
potencjał komersyjny. Dla przykładu, gdyby to urządzenie było
dostępne w sklepach, zaś jego cena była porównywalna do
dzisiejszych wykrywaczy dymu, jest pewnym że zostałoby ono
zakupione przez niemal każdą rodzinę. Wszakże nasza
planeta każdego roku staje się coraz bardziej aktywna
sejsmicznie. Stąd każdy mieszkaniec ziemi z pewnością
chciałby mieć w mieszkaniu urządzenie, jakie podniosłoby
alarm przed naciągającym trzęsieniem ziemi wystarczająco
wcześnie aby umożliwić efektywną ucieczkę.
Dlatego teraz,
kiedy prawdziwa zasada działania tego cudownego urządzenia
jest poznana, najwyższy już czas aby odpowiednie instytucje
znalazły środki finansowe na zaprojektowanie i zbudowanie
jego dzisiejszych odpowiedników. Trzaba więc zawinąć rękawy,
przetłumaczyć analogową zasadę działania tego
urządzenia na dzisiejszy poziom techniki cyfrowej,
oraz otworzyć seryjną produkcję tysięcy takich urządzeń.
Warto przy
tym pamiętać, że "analogowa zasada działania" którą instrument
ten stosuje, po przetłumaczeniu na dzisiejszą "technikę cyfrową",
pozwoli na wprowadzenia najróżniejszych dodatkowych udoskonaleń
do jego działania. Dla przykładu, pozwoli ona na wyliczenie
dokładnej odległości do epicentrum danego trzęsienia ziemi,
a stąd na wyznaczenie przedziału czasu jaki nam pozostał na
ucieczkę zanim trzęsienie to nas dopadnie. Ponadto,
pozwala ona na miniaturyzowanie tego instrumentu i jego
zamontowywanie np. do dzisiejszych telefonów komórkowych.
Urządzenie to można również tak wyskalować, że wykrywało
ono będzie nie tylko trzęsienia ziemi, ale także i nadlatujące
tornada. W taki sposób owo cudowne urządzenie otrzyma
szansę aby zacząć w końcu służyć poszczególnym
ludziom i całej ludzkości. Wszakże jak narazie, owo starożytne
urządzenie z Chin ciągle jest jedynym na naszej planecie,
które potrafi zaalarmować o nadchodzcym trzęsieniu ziemi
znacznie wcześniej zanim trzęsienie to nadejdzie i zanim
dokona zniszczeń.
|
#13. Jak zbudować dzisiejszą wersję tego instrumentu:
Omawiany tutaj sejsmograf w oryginalnym wykonaniu łączył w sobie dwie odmienne zasady działania. Pierwszą z nich była zasada na jakiej ostrzeżenie o zbliżającym się trzęsieniu ziemi było odczytywane. Zasada ta sprowadza się do zdekodowania informacji przenoszonej przez potężną wiązkę fal telepatycznych generowanych przez nadchodzące trzęsienie ziemi. Drugą zaś zasadą zawartą w omawianym urządzeniu była konwersja informacji przenoszonych przez fale telepatyczne na jakąś formę alarmu odnotowywalnego przez ludzi. W przypdku omawianego tutaj urządzenia, konwersja owa polega na modulowaniu przepływającej wody falami telepatycznymi. W przypadku jednak kiedy urządzenie to budowane będzie obecnie, obie powyższe zasady działania mogą zostać wydatnie unowocześnione i udoskonalone. Zamiast używania wody, jaka w dzisiejszych warunkach znacząco pomniejszałaby przydatność i poręczność tego urządenia, używane mogą być sygnały elektroniczne i informatyka. Dlatego w dzisiejszych czasach owo urządzenie budowane może być jako rodzaj "skomputeryzowanego systemu informacyjnego", w którym sygnały telepatyczne odczytywane będą elektronicznie, natomiast konwersja tych sygnałów na ostrzeżenie dokonywana będzie przez odpowiednie programy zawarte w mikroprocesorze miniaturowego komputera. Takie rozwiązanie będzie wprowadzało kilka dodatkowych zalet, jakie niemożliwe były do uzyskania w oryginalnym urządzeniu. Wyliczmy więc teraz chociaż najważniejsze z nich:
#i. Miniaturyzacja i przenośność. Taki komputerowy wykrywacz trzęsień ziemi budowany może być jako urządzenie całkowicie przenośne, podobne np. do dzisiejszych "wykrywaczy dymu". Po odpowiednim zminiaturyzowaniu zapewne będzie mogło ono być wbudowane nawet do telefonów celularnych, tak że każda osoba będzie mogła zawsze nosić je ze sobą. W ten sposób ostrzegało ono będzie każdego z osobna, wskazując z którego kierunku dane trzęsienie ziemi nadchodzi, jaka będzie jego moc, oraz ile czasu ciągle pozostało do ucieczki.
#ii. Precyzja informacji. Zasada działania tego urządzenie, w połączeniu z dzisiejszym stanem naszej wiedzy i techniki umożliwiają aby dalsze udoskonalenia zostały na nim dokonane. Dla przykładu, dzisiejsze systemy komputerowe umożliwiają precyzyjne dekodowanie informacji zawartej w falach telepatycznych. To z kolei umożliwi wyliczanie przez dzisiejsze odpowiedniki tego urządzenia dokładnej odległości od epicentrum trzęsienia ziemi, a stąd oszacowanie czasu pozostałego nam na ucieczkę. Ponadto komputerowa analiza charakterystyki nadchodzącej fali telepatycznej umożliwia też dokładne przewidywanie siły nadchodzących wstrząsów, a więc ostrzega czego należy się spodziewać po danym trzęsieniu ziemi.
#iii. Dowolna forma ostrzeżenia. Nadanie temu urządzeniu charakteru systemu komputerowego pozwoli aby podnoszany przez nie alarm nabieral dowolnego charakteru. I tak niezaleznie od alarmu dźwiękowego jaki budziłby ludzi w nocy, dzisiejsze wersje tego urządzenia mogą podnosić alarm wibracyjny, wibrując w kieszeni swego nosiciela jak dzisiejsze telefony celularne. Mogą one też rzucać alarm na miniaturowy ekran, informując wizualnie o kierunku nadchodzącego trzęsienia, o jego mocy zniszczeniowej, oraz o czasie do ucieczki.
#iv. Uniwersalność zastosowań. Kiedy taki obecny system do telepatycznego wykrywania nadchodzących trzęsień ziemi zacznie działać poprawnie, wówczas może on być używany nie tylko dla ziemi. Dla przykładu, jeśli jego duże paraboliczne anteny skieruje się na dowone inne ciało niebieskie z pobliża ziemi, wówczas jest on w stanie dostarczyć informacji na temat trzęsień ziemi następujących na owym ciele. W ten sposób np. astronomowie są w stanie używać takie urządzenie dla monitorowania trzęsień ziemi na wszystkich planetach naszego systemu słonecznego.
|
Fot. #13: Wszyscy znamy takie anteny satelitarne.
Normalnie utożsamiamy je z telewizją oraz z radio-teleskopami.
Jednak faktycznie są one w stanie zastąpić "komorę antenową"
omawianego tutaj urządzenia. W ten sposób umożliwią one
zbudowanie dzisiejszych wersji omawianego tutaj urządzenia
do zdalnego wykrywania nadchodzących trzęsień ziemi i tornad.
Każda pojedyncza taka antena reprezentuje odpowiednik dla
wycinka około 1/8-mej obwodu "houfeng didongy yi". Stąd jeśli
użyć ośmiu takich anten, zaś każdą z nich skierować w odmiennym
kierunku genograficznym, wtedy uzyskamy dzisiejszy odpowiednik
dla "komory antenowej" jaka symuluje działanie całego opisywanego
tutaj instrumentu. Tyle tylko że zamiast ogniskować fale telaptyczne
na wlotach wody, owe anteny ogniskowałyby je na odpowiednich
czujnikach telepatycznych. Z kolei owe czujniki dostarczałyby
sygnał od trzęsienia ziemi (lub tornada) do przetworzenia najpierw
przez spectrum analyser, a potem przez skomputeryzowany
system informacyjny dla zdalnego wykrywania nadchodzących
trzęsień ziemi. System ten byłby podobny do dzisiejszych
systemów oprogramowania dla voice recognition,
znaczy byłby on w stanie rozpoznać telepatyczną "mowę"
którą "obwieszcza się" każde trzęsienie ziemi w chwili kiedy
zaczyna przygotowywać swoje zaistnienie. Z takiej zaś "mowy"
dany system informacyjny wyodrębniłby dwa szczegóły,
mianowicie jak szybko dane trzęsienie ziemi (lub tornado)
ma uderzyć, oraz jaka będzie jego siła. Potem zaś owe
dwa szczegóły zostaną rozesłąne przez komputer przetwarzający
do wszystkich zainteresowanych ludzi, jako wczesne ostrzeżenie
przed nadchodzącym trzęsieniem ziemi. Po jego otrzymaniu,
ludzie mieliby wystarczająco dużo czasu aby usunąć się z
zagrożonego obszaru. Dlatego taki system ośmiu parabolicznych
anten skierowanych w ośmiu kierunkach świata, razem z
hardware elektronicznym oraz z połączonymi z nim programami
przetwarzającymi, byłby w stanie wszczęcia wczesnego alarmu
zanim dane trzęsienie ziemi zdołą uderzyć. Co nawet jeszcze
bardziej interesujące, w terminie późniejszym wszystko to
mogłoby zostać zminiaturyzowane i wbudowane np. do
telefonów komórkowych. Wtedy urządzenia te mogłyby nas
ostrzegać indywidualnie przed nadchodzącym trzęsieniem
ziemi i to na długi czas zanim to trzęsienie ziemi do nas dotrze.
|
Fot. #14: Jeszcze jedna ozdobna replika omawianego
tu instrumentu. Owa piekna replika także daje się nabyć w Hong
Kongu. W 2003 roku można ją było sobie zamówić pod adresem
internetowym
well-link.com
(proponuję zaglądnąć na wszystkie kolekcjonowalne działa sztuki
dostepne na owej stronie).
|
#14. Konstrukcja dzisiejszego odpowiednika "houfeng didongy yi":
Na obecnym etapie jesteśmy już w stanie opisać jaka będzie budowa i działanie dzisiejszego odpowiednika omawianego tutaj sejsmografu telepatycznego. I tak posiadał on będzie jakieś powierzchnie skupiające fale telepatyczne. Powierzchnie te mogą albo przyjmować formę parabolicznej komory rezonansowej - takiej jak w oryginalnym sejsmografie Zhang Heng'a, albo też zbioru kilku dysz podobnych do dzisiejszych telewizyjnych anten satelitarnych i skierowanych w najrożniejszych kierunkach świata. W punktach ogniskowych owych powierzchni umieszczone będą czujniki fal telepatycznych. Najpradowpodobniej funkcje tych czujników wypełniały będą odpowiednie przemysłowe kryształy kwarcowe, takie jak ów omówiony w podrozdziale N2.3 z tomu 11 monografii [1/4]. Możliwe jest jednak również użycie optycznych przestrzeni rezonansowych opisanych tam w podrozdziale N2.5, lub ampułek roztworu soli w wodzie opisywanych tam w podrozdziale N1. Od owych czujników telepatycznych, sygnał o nadchodzącym trzęsieniu ziemi przekazywany będzie do mikroprocesora komputerowego poprzez konwertor analogowo-cyfrowy. W mikroporocesorze będzie on przetwarzany przez odpowiedni system informatyczny, jaki podda go rozpoznaniu, analizie, oraz jaki na jego podstawie generował będzie sygnał alarmowy podawany na odpowiednie urządzenie alarmujące.
|
#15. Eksperyment udawadniający poprawność zasady działania omawianego tutaj instrumentu:
Poprawność
każdej zasady działania użytej w jakimś urządzeniu
technicznym, zawsze daje się zweryfikować za
pośrednictwem odpowiednio zaprojektowanego,
uproszczonego eksperymentu naukowego. Dlatego
daje się również opracować eksperyment naukowy,
który demonstruje poprawność zasady opisywanej
na niniejszej stronie internetowej. Omówmy więc
teraz na czym eksperyment taki polega.
Podstawowe
składowe stanowiska badawczego do przeprowadzenia
opisanego tutaj eksperymentu pokazane są i wyjaśnione
na ilustracji obok
Zasadnicza
część opisywanego tutaj eksperymentu ma na celu
udowodnienie tezy, że "energia zawarta w sygnale
telepatycznym skoncentrowanym na strumieniu
przepływającej wody zmienia atrybuty przepływu
owej wody". Owa część udowadnia więc ilustratywnie
że urządzenie alarmowe omawiane na tej stronie
internetowej będzie działało zgodnie z zaprezentowanymi
tutaj opisami. Tą część eksperymentu przeprowadza
się po całkowitym usunięciu przesłony (H). W pierwszej
fazie eksperyment ten polega na napełnieniu wodą
akwarium (A) i pozwoleniu aby woda ta wypływała sobie
ustalonym "przepływem laminarnym" (W) przez rurę
(P) zamontowaną w ścianie bocznej tego akwarium.
W tej fazie źródło fal telepatycznych (O) pozostaje wyłączone.
Należy wówczas zapamiętać lub sfotografować cechy
charakterystyczne tego przepływu laminarnego. W
drugiej fazie eksperymentu włączone zostaje źródło
fal telepatycznych, tj. silne iskrzenie na iskrowniku (S).
Fale telepatyczne wytwarzane przez owe iskry następnie
muszą zostać zogniskowane przez zwierciadło kuliste
(M) na wlocie do rury (P). W rezultacie tego zogniskowania,
energia zawarta w owych falach telepatycznych zmienia
charakter wypływu strumienia wody (W). Z poprzednio
ustalonego przepływu laminarnego woda ta zamienia
teraz swój wypływ na "przepływ burzliwy". Jej strumien burzy
się i bucha nierówno w takt iskier (S). Sama obserwacja
zmian w charakterze wypływu owej wody, udowadnia już
poprawność omawianej tutaj zasady działania "houfeng
didongy yi". Jeśli zaś ktoś nie wierzy oznakom wizualnym,
może na drodze strumienia owej wody ustawić w "stanie
równowagi chwiejnej" próbną "perłę" jak ta w instrumencie
omawianym na niniejszej stronie. Podczas przepływu
burzliwego perła ta zostanie wytrącona z pozycji równowagi
przez strumień omywającej ją wody.
Dodatkową
zaletą omawianego tutaj eksperymentu jest, że pozwala on
również udowodnić tezę, iż "promieniowanie które zmienia
charakter wypływu wody wcale nie jest promieniowaniem
elektromagnetycznym, a jest promieniowaniem telepatycznym".
Wystarczy bowiem aby w drogę owego promieniowania
wstawić stalową przesłonę (H). (Przesłona ta była usunięta
podczas przeprowadzania podstawowej części eksperymentu).
Jeśli promieniowanie to przeniknie przez ową stalową
przesłonę (H) i wywoła ten sam efekt jaki obserwowany
jest bez przesłony, to oznacza, że owo promieniowanie
wcale nie posiada elektromagnetrycznego charakteru.
Wszakże promieniowanie elektromagnetyczne normalnie
nie jest w stanie przenikać przez ferromagnetyczne osłony.
* * *
Na przekór
że niniejszy eksperyment został tak zaprojektowany aby
być najprostrzym jaki jest możliwy dla udowodnienia tezy
którą soba reprezentuje, ciągle jest on dosyć skomplikowany.
Nie daje się go więc przeprowadzić w garażu lub w kącie
własnej sypialni. Niemniej jeśli ktoś ma dostęp do laboratorium
badawczego, jest on nieporównanie prostrzy do zrealizowania
niż byłoby zbudowanie opisywanego tutaj "houfeng didongy yi".
Ciągle przy tym nosi w sobie tą samą wartość dowodową
co ów starożytny instrument. Dlatego tych którzy posiadają
wymagane warunki do eksperymentowania ciągle zachęcam do jego zrealizowania.
Szczególnie jeśli ktoś nie wierzy w istnienie fal telepatycznych
(lub nie wierzy w "chi") i chciałby otrzymać jakiś dowód
na ich istnienie i faktyczne działanie. Albo jeśli ktoś nie
jest przekonany że fale telepatyczne są w stanie przenosić
w sobie użyteczny dla nas sygnał alarmowy. Albo jeśli ktoś rozważa
zainwestowanie swojego czasu lub finansów w zrekonstruowanie
"houfeng didongy yi", przedtem jednak chciałby otrzymać
przekonywujący dowód że inwestment ten przyniesie
owoce. Można także eksperyment ten zrealizować
altruistycznie, po prostu dla rozwoju naszej wiedzy i
dla dobra ziemskiej nauki.
|
Fot. #15. Oto główne składowe stanowiska
badawczego dla przeprowadzenia eksperymentu
udowadniającego poprawność zasady działania i idei
omawianego tutaj urządzenia alarmowego. (Kliknij
na powyższą ilustrację aby zobaczyć jej wyraźniejsze
powiększenie.)
Centralnym
podzespołem takiego stanowiska badawczego jest prostokątne
akwarium szklane (A) całkowicie zapełnione ustaloną wodą.
W środku jednej ze ścianek bocznych owego akwarium wklejona
jest hermetycznie rura (P) z jakiej wypływa równomierny strumień wody (W)
tzw. "przepływem laminarnym". Odnotuj że parametry owej
rury (P) są kluczowe dla sukcesu omawianego tu eksperymentu.
Dokładnie na wlocie do owej rury (P) ogniskowane są fale
telepatyczne (O) odbijane przez półkoliste wklęsłe zwierciadło
metalowe (M). Fale te generowane są przez strumienie iskier elektrycznych
(S) formowanych przez jakiś rodzaj iskrownika. (Iskrownikiem
tym mogą być np. elektrody dzisiejszej spawarki elektrycznej,
lub też nieustannie ładowana świeca zapłonowa z dzisiejszego
samochodu.) Ów iskrownik symuluje zjawiska elektryczne
(typu "efekt piezoelektryczny") indukowane w skorupie
ziemskiej przez gotujące się trzęsienie ziemi (lub tornado).
Warunkowo pomiędzy iskrownik (S) a akwarium (A) wstawiona może
zostać przenośna stalowa przesłona (H). Jeśli fale telepatyczne
są w stanie przenikać przez ową przesłonę i spowodować
ten sam efekt jakby przysłony owej wcale nie było, wówczas
to oznacza, że z całą pewnością NIE są one falami
elektromagnetycznymi już obecnie znanymi naszej
nauce (tj. że są one "falami telepatycznymi").
Tak samo
jak to się dzieje w każdym innym eksperymentem naukowym,
również i w opisywanym tutaj eksperymencie istnieją szczególne
wymagania które muszą być wypełnione aby eksperyment
ten okazał się sukcesem. Najwięcej tych wymagań dotyczy
rury (P), a ściślej jej wewnętrznego otworu z którego wypływa
strumień wody o początkowo wymaganym "przepływie
laminarnym". I tak, aby wypływ wody początkowo był laminarny,
rura ta musi posiadać otwór o gładkiej powierzchni
wewnętrznej (np. polerowany). Ponadto istnieją wymagania
co do średnicy otworu w owej rurze (P). Mianowicie średnica
ta powinna być najmniejsza z możliwych, jaka jednak ciągle
umożliwia "laminarny przepływ wody" (jak nam wiadomo z
hydromechaniki, zbyt mała średnica otworu niweczy
przepływ laminarny). Wszakże energia fal telepatycznych
koncentrowanych na rurze i starających
się zakłócić ów laminarny przepływ będzie relatywnie
mała. Stąd przy dużej średnicy rury, a stąd przy silnym
wypływie wody, fale te nie będą w stanie zmienić wypływu
laminarnego na wypływ burzliwy. Na dodatek to powyższych
wymagań, istotna jest także moc generatora iskier (S).
Moc ta powinna być możliwie największa. Dlatego dobrze
w eksperymencie tym jest użyć dzisiejszej spawarki o
możliwie dużej mocy. Albo też użyć łuku elektrycznego
podobnego do tych które kiedyś używane były w pierwszych
projektorach kinowych. Albo użyć maszyny Wimshursta
napędzanej szybkim silnikiem elekrycznym. Itd., itp.
Zasada
opisywanego tutaj eksperymentu opiera się na wykorzystaniu
całego szeregu zjawisk związanych z falami telepatycznymi.
Najbardziej kluczowym z tych zjawisk jest zdolność iskier
elektrycznych do generowania tzw. "hałasu telepatycznego".
Zdolność ta potwierdzona jest już wieloma eksperymentami
tzw. "alternatywnych nauk" (np. "nauk totaliztycznych").
Przykładowo potwierdzają ją
eksperymenty opisane w podrozdziałach U3.2.1 i N4
z tomów (odpowiednio) 15 i 11 monografii [1/4]. Kolejnym
z owych zjawisk jest zdolność fal telepatycznych do
indukowania fizycznych wibracji obiektów na których fale te zostają
skoncentrowane. (Z kolei owe wibracje modyfikują przepływ
laminarny wody zamieniając go na przepływ burzliwy.)
Także i to zjawisko jest już wykorzystywane przez "nauki
alternatywne". Przykładowo w podrozdziałach N2.2 i
N2.5 z tomu 11 monografii [1/4] wyjaśnione jest jego
użycie do wzbudzania falami telepatycznymi wibracji
kryształu kwarcowego. (Taki wibrujący kryształ kwarcowy
jest głównym podzespołem odbiorników telepatycznych.)
Jeszcze jednym kluczowym
zjawiskiem wykorzystywanym w omawianym tutaj
eksperymenice, jest zdolność gładkich powierzchni
do odbijania fal telepatycznych. (Czyli zdolność np.
zwierciadła wklęsłego (M) do zogniskowania fal
telepatycznych na wlocie do rury (P).) Zdolność
ta jest potwierdzana np. legendarnymi już cechami
"piramid", a ściślej faktem że piramidy ogniskują
wzdłuż swojej pionowej osi nieznany dzisiejszej nauce
rodzaj promieniowania popularnie nazywany
"promieniowaniem piramid" - które faktycznie jest
właśnie rodzajem "hałasu telepatycznego".
|
Fot. #16. Jeszcze jedna interesująca replika
"houfeng didongy yi". W 2003 roku była ona prezentowana
na stronie internetowej
www.iris.washington.edu
gdzie pojawiłą się dzięki courtesy magazynu "National Geographic".
Odnotuj, że
interesującym atrybutem tego urządzenia jest iż po
odpowiednim prze-projektowaniu kjego parabolicznej
"komory antenowej", jest ono w stanie zdalnie wykrywać
nadchodzące tornada. Prze-projektowanie kształtu
owej "komory antenowej" musi być takie, aby było w stanie
przechwycić i zogniskować fale telapatyczne przychodzące
z chmur położonych nieco ponad tym instrumentem.
(Odnotuj że w konstrukcji zaprezentowanej na niniejszej
stronie "houfeng didongy yi" był budowany tak aby
przechwytywać sygnały telepatyczne nadchodzące spod
ziemi czyli z miejsc położonych nieco niżej niż owo
urządzenie.)
|
#16. Ta sama zasada użyta w "houfeng didongy yi" może być wykorzystana dla wykrywania nadchodzących tornad:
Nazwa
tornado używana jest do opisywania
morderczego wiatru wirowego który posiada siłę
niszczenia większą od dynamitu. Sporo budynków
uderzonych tornadem zwyczajnie eksploduje. Siła
tornada jest też w stanie wysysać w powietrze ludzi
usiłujących się przed nim ukrywać np. w piwnicach.
W Polsce tornada kiedyś nazywano "trąbami powietrznymi".
Słyszałem także że stara ludowa nazwa dla nich
brzmiała "tańcujący diabeł". Z kolei w Anglii dawniej
nazywano je "wind devil" czyli "wiatr diabeł".
Interesującym
atrybutem tornad jest, że owe wirujące wiatry wyzwalają cały
szereg zjawisk elektrycznych i magnetycznych, które są
bardzo podobne do zjawisk wyzwalanych również przez
gotujące się trzęsienia ziemi. Dla przykładu, miażdżenie
obiektów i kryształów piasku przez siły tornada powoduje
wyzwalanie efektu piezoelektrycznego podobnego do tego
który wyzwalany jest przez trzęsienia ziemi. Z kolei wyładowania
elektryczne i pioruny generują pole magnetyczne podobne
do tego z trzęsień ziemi. Dlatego nadchodzące tornada
wyzwalają najróżniejsze "sygnały telepatyczne" (lub
przepływy energii "chi") które mogą być odebrane zdalnie,
oraz które mogą być wykorzystane w zasadach działania
anty-tornadowych systemach wczesnego ostrzegania.
Niezwykłym
atrybutem zasady działania stosowanej w "houfeng didongy yi"
jest, że po odpowiednim prze-projektowaniu jego anten
parabolicznych, omawiane tutaj urządzenie jest w stanie
zdalnie wykrywać nie tylko trzęsienia ziemi, ale również
nadchodzące tornada. Stąd jego zasada
działania pozwala aby było ono również używane jako
urządzenie do zdalnego wykrywania tornad które właśnie
są w stadium powstawania.
|
#17. Jeszcze jeden wynalazek techniczny który również został zbudowany "przed swoim czasem":
"Zhang Heng seismograph"
wcale nie był jedynym urządzeniem technicznym skonstruowanym na
Ziemi, które się pojawiło kiedy ludzkośc nie była jeszcze na nie przygotowana.
Kolejnymj takim urządzniem było to pokazane na ilustracji obok.
Był nim wysoko zaawansowany (pierwszy) samolot skonstruowany
i oblatany na Ziemi w 1882 roku, czyli w czasach kiedy najbardziej
zaawansowaną maszyną byłą lokomotywa parowa. Ten niezwykły
samolot był zbudowany przez Polaka a jednocześnie Rosjanina,
wynalazcę o nazwisku Aleksander Możajski. Dalsze szczegóły
o tym niezwykłym samolocie zostały zawarte w podrozdziale O1
z tomu 12 monografii [1/4].
|
Fot. #17: Samolot zbudowany i oblatany przez Polsko/Rosyjskiego
wynalazcę nazywającego się Aleksander Mozajski. Został on skonstruowany
i oblatany w 1882 roku, tj. około 21 lat przed słynnym samolotem Braci Wright
z USA, oraz około 20 lat przed samolotem Nowozelandczyka o nazwisku
Richard Pearse. Dalsze szczegóły tego niezwykłego Polsko/Rosyjskiego
samolotu zaprezentowane zostały w podrozdziale O1 z tomu 12 monografii [1/4].
|
Fot. #18. Imponująco wyglądająca replika
"houfeng didongy yi". Ta replika w 2003 roku
była pokazana na bardzo interesującej stronie
www.kepu.com.cn
(proponuję rzucić okiem na ową stronę). Ilustruje ona
wymownie, jak pięknie wyglądał oryginał opisywanego
tutaj instrumentu w czasach kiedy jego budowniczy bez przerwy
go czyścił i dostrajał. Jak widać, aparat ten był wspaniale
dopracowany pod każdym możliwym względem. Jego
zasada działania do dzisiaj szokuje swoją doskonałością.
Z kolei piękno wyglądu zewnętrznego jego oryginalnego
prototypu wzbudza zachwyt nawet obecnie.
Piękno
oryginalnego "houfeng didongy yi" ujawniane przez
powyższą replikę zwraca naszą uwagę na ogromnie
ważną regułę. Mianowicie że "wygląd i opakowanie
często jest nawet ważniejsze od zawartości". Reguła
ta odnosi się również i do niniejszej strony internetowej.
To bowiem jak strona ta została sformułowana i
opakowana, jest równie ważne dla sukcesu jej
treści, jak wiedza na którą stara się ona zwrócić
naszą uwagę. Nawet więc jeśli z najróżniejszych
powodów nie jesteś czytelniku w stanie dopomóc w realizacji
idei tutaj zaprezentowanych, ciągle być może jesteś
w stanie dopomóc w udoskonaleniu "opakowania"
w jakim idee te są upowszechniane za pośrednictwem
niniejszej strony internetowej. Z kolei satysfakcja z
uczynienia czegoś konkretnego aby poprawić
trudna sytuację nas wszystkich, będzie bardzo
podobna bez względu na to jaki rodzaj wkładu
dołożymy do owej poprawy.
If you prefer to read English,
click on the flag
(jeśli preferujesz czytanie po angielsku,
kliknij na poniższą flagę)
|
#18. Aby opakowanie nie zdewaluowało zawartości:
Z moich badań wynika,
że około 70% tych którzy zainteresowali się tematem omawianym
na niniejszej stronie, oraz którzy podjęli się trudu znalezienia
i odwiedzenia tej strony, ciągle zaniechuje doczytania się do
najważniejszych szczegółów opisywanych tutaj idei. Coś ich
więc zraża do zapoznania się z istotą tematu dla wyjaśnienia
którego niniejsza strona została oryginalnie opracowana.
Logicznie można wydedukować, że owym zrażającym elementem
nie jest sama opisywana tutaj idea, a sposób na jaki została
ona zaprezentowana (czyli jak idea ta została "opakowana").
Wśród ludzi
zrażonych "opakowaniem" niniejszej strony, być możne znajdują
się również i ci, którzy kiedyś mogliby doprowadzić do zrealizowania
zaprezentowanych tutaj idei. Dlatego w interesie owych idei leży, aby
uczynić wszystko co w naszej mocy, aby ludzie ci doczytali się do
końca na czym idee te polegają. Z uwagi na ogromną istotę tych
idei dla nas wszystkich, podtrzymanie zainteresowania w niniejszej
stronie u wszystkich którzy ją oglądają leży również częściowo i w
Twoim czytelniku interesie.
Skoro czytelniku
doczytałeś się aż do niniejszego punktu tej strony, z całą pewnością
należysz do owej mniejszej grupy około 30% przeglądających, którzy
zdołali poznać esencję idei tutaj zaprezentowanej. Spowoduj więc
aby czas jaki już poświęciłeś tej idei zaowocował kiedyś w jej oddanie
na służbę całej ludzkości. Wszakże wszystko co ta strona sobą
reprezentuje, czynione jest na zasadzie entuzjazmu i wiary w
słuszność. Jeśli zdołasz w ten sposób dodać swój wkład do urzeczywistniania
tej wspaniałej idei, będziesz potem miał satysfakcję, że nie czekasz
bezproduktywnie z założonymi rękami aż nasz świat się zawali,
a coś czynisz aby poprawić tragiczną sytuację w jakiej wszyscy
obecnie się znajdujemy.
|
* * *
Wygląda na to, że od czasu do czasu nasza
planeta jest wyzywana do spowodowania szybszego
rozwoju ludzkości. Ja osobiście wierzę, że obecne
odrodzenie się "mody" na "houfeng didongy yi" wcale
nie jest przypadkiem, a właśnie jednym z takich wyzwań
rzuconych ludzkości aby zbudowałą owo unikalne urządznie
i otwarła sobie nowe horyzonty poprzez odkrycie jak
naprawdę ono działa.
* * *
Informacja Copyright. Tekst i wyjaśnienia z niniejszej strony,
plus rysunki z "Fot. #1" i "Fot. #6" reprezentują wyciągi z
podrozdziału N6.1 z tomu 11 mojej monografii [1/4]
"Zaawansowane urządzenia magnetyczne". Dlatego
zastrzeżenia copyright wyszczególnione w monografii
[1/4] odnosza się i do nich. Ponadto podobne zastrzeżenia
obowiązują dla ilustracji "Fot. #13" i "Fot. #16". Z kolei
copyrights dla pozostałych ilustracji z tej strony należą
do instytucji i indywidualnych osób wskazywanych
oddzielnie pod każdą z nich.
* * *
Gdyby ktoś zechciał skontaktować się ze mną, jestem dostępny
pod następującymi adresami emailowymi:
pajakjan@yahoo.co.nz
janpajak@joinme.com
jpajak@poczta.wp.pl
Z kolei mój adres pocztowy brzmi (w 2005 roku): Dr Jan Pajak, P.O. Box 33250, Petone 6340, New Zealand.
Data założenia tej strony internetowej: marzec 2003 roku.
Data jej najnowszego aktualizowania: 7 sierpnia 2005 roku.
Oto wskazania odmiennych liczników odwiedzin tej strony:
Free Counter
|